dziedziniec Biblioteki Elbląskiej; w tle Muzeum Archeologiczno-Historyczne
Ot paradoks: chcąc zrobić coś subiektywnie nowego zrobiłem coś obiektywnie starego; rezygnując niemal zupełnie z techniki, na technice się faktycznie skupiłem. Obiektywnie - to żadne odkrycie, ale subiektywnie - dobra zabawa, a jej wynikiem jest powyższy pozytyw, powstały z negatywu naświetlonego dziurawą puszką po kawie. C.d.n.