28.04.2013

Tadeáš i Marylin


Tadeáš doskonale porozumiewa się po polsku. Jak sam twierdzi jego polszczyzna nie jest obciążona polskim kontekstem kulturowym, co pozwala mu swobodnie tworzyć brawurowe konstrukcje językowe, oparte na niezwykle trafnych, lecz jednocześnie dość zaskakujących skojarzeniach. Zbyt zawiłe tutaj byłoby wyjaśnianie używanych przezeń (powstających oczywiście ad hoc) określeń takich jak np. "mumia teraźniejszości", "średniowieczni frustraci" czy tłumaczenie związku między polskim "Pierdolisz!" a wykorzystaniem brokatu w wystroju wnętrza mongolskiej jurty. Ale Tadeáš jest też autorem tezy głoszącej, że wszelkie różnice między czeskimi, polskimi i dowolnymi innymi politykami z wszystkich stron scen politycznych sprowadzają się do tego, że "oni tylko swetry mają różne". Powyższe zdjęcie pozwala przypuszczać, że twierdzenie to daje się zastosować nie tylko do polityków. ;-)

1 komentarz: