11.05.2013

ppoż, czyli...







 ..."nie ma rozejmu na froncie walki z ogniem" - jak można przeczytać w archiwalnym "Kurierze Polskim" (chyba z 1987 r., ale nie pamiętam dokładnie), który przypadkiem (Serio; to nie była ustawka!) wpadł w ręce strażaków podczas ćwiczeń w Bibliotece Elbląskiej, kilka tygodni temu. Więcej zdjęć - tutaj.

2 komentarze:

  1. Boję się ognia, kiedyś widziałam pożar i prześladuje mnie w snach, okropne uczucie

    niedawno byłam na szkoleniu przeciwpożarowym i pan strażak wybrał sobie mnie jako obiekt rozmowy, czyli mówił do mnie, głupio się czułam kiedy pokazywał filmy o tym jak szybko się rozprzesrzenia ogień i jak należy się zachowywać, probowałam być powściągliwa

    rany rany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tu na szczęście ognia nie było i w ogóle był to raczej test dla strażaków niż szkolenie dla pracowników. Zresztą test ów odsłonił pewne braki strażackiego wyszkolenia. Dotyczyły one mianowicie umiejętności zachowania należytej powagi wobec niesubordynacji ratowanego personelu, wyrażanej np. tak: "Przepraszam, ale ja nie mogę być dziś ewakuowana. Mam buty na obcasie."

      Usuń