08.10.2013

dygresja archiwalna, ale jak najbardziej à propos









Męczyło mnie to trochę przez jakiś czas. Potem przestało, bo zapomniałem. Ale przypomniałem sobie ostatnio. I już wiem, o co chodziło wczesną wiosną, która wyglądała jak środek zimy w czeskiej Ostrawie. Żadna tam z niej perła architektury. Pamiętam jednak, że podobała mi się. I nawet gdyby główne zasługi w tym względzie przypisać (może i słusznie zresztą) pilznerowi "U Rady", to jednak nie było to wszystko... Popatrzcie na zdjęcia powyżej, a potem na te z poprzedniego wpisu. Widać w czym rzecz?

Część z powyższych ostrawskich obrazków (tyle, że w czerni i bieli) oraz wiele innych - tutaj.

2 komentarze: