24.02.2014

opodal krzaczka cz. 1






















Miasta nad rzekami leżą, albo nad nimi kucają (M. Szczygieł, Zrób sobie raj). Miejskim odcinkom rzek i związkom miast z rzekami, polegającym głównie na wzajemnym się ignorowaniu, poświęcony jest rozdział Wanny z kolumnadą F. Springera. W wyniku inspiracji płynącej - nomen omen - z tych dwóch źródeł postanowiłem sprawdzić "tak na oko", jak rzecz się ma w przypadku Elbląga. Mianowicie: "leży", czy też raczej "kuca"? 

Przez Elbląg płyną dwie niewielkie rzeki - jedna (większa), od której miasto wzięło nazwę i druga (znacznie mniejsza), o nazwie Kumiela (w oryg. Hommel). Najpierw ta mniejsza: na powyższych zdjęciach - najbliższe okolice dolnego odcinka rzeczki Kumieli, w kolejności "pod prąd", czyli od jej ujścia do rz. Elbląg, do momentu, gdy na chwilę znika ona pod Al. Grunwaldzką.

C.d.n.