09.03.2014

o jeden most za daleko, czyli rz. Kumiela - cz.3


















Na zdjęciach - odcinek przecinającej Elbląg rzeczki Kumieli pomiędzy Groblą Św. Jerzego, a ul. Kwiatową, czyli innymi słowy Park Traugutta. Terytorium dzikich. Z pierwszego podejścia do wykonania powyższych zdjęć postanowiłem się wycofać, bo w momencie, który sobie wstępnie wybrałem, miejscówa powyższa okazała się być opanowana w całości przez przyozdobionych w plemienne barwy wyznawców drużyny lokalsów kopiących piłkę na nieodległym stadionie. Przy drugim podejściu wprawdzie zdjęcia zrobiłem, ale za to zrezygnowałem z pierwotnego planu podania w charakterze takiego - pardon - dodatkowego smaczku informacji o tym, ile razy podczas fotografowania Kumieli wlazłem w gówno. Straciłem rachubę.

Poprzednie odcinki - tutaj: ujście rzeki, czyli dzielnica Zatorze oraz tutaj: od Grunwaldzkiej do Grobli Św. Jerzego

Całość - TUTAJ

C.d.n.

02.03.2014

rzecz o rzeczce cz.2

























"Chcieli wiedzieć, dlaczego nad rzeką nic się nie mieści, tylko chaszcze. - Może to jakaś wasza tradycja? - dopytywała architekt [...]. Polak nic nie mógł wymyślić, był w stanie tylko zacytować wątłą, lecz efektowną myśl profesora Janusza Czapińskiego (Uniwersytet Warszawski): Warszawa nie leży nad rzeką. Ona nad rzeką kuca." (M. Szczygieł, Zrób sobie raj)

Na zdjęciach powyżej rz. Kumiela i nadrzeczny Elbląg. Niewielkie rozmiary zarówno rzeczki jak i miasteczka nie muszą, jak widać, ograniczać stopnia rozmaitych niedorzeczności. Jest to oczywiście kontynuacja podróży w górę rzeki - jaka rzeka taka podróż - rozpoczętej TUTAJ.

C.d.n.

A tu link do całości przedsięwzięcia: Kumiela w tak na oko...