13.04.2015

niczyje



























Słobity. Dawny majątek rodu zu Dohna. Na zdjęciach kolejno: zabudowania folwarku, ruiny płacu książąt zu Dohna i na koniec dom podcieniowy we wsi Słobity.

Pałac zbudowany w latach 1621-1624, a później rozbudowywany i wzbogacony o ogród oraz przestrzenne założenie architektoniczno-krajobrazowe został zniszczony w 1945 r. i tak już zostało.

Folwark zbudowany w latach 1718-1725 przetrwał wojnę i jeszcze w 1999 r. opisywany był tak: "[...] uległ przez stulecia stosunkowo niewielkim przekształceniom, jest dobrze zachowany i obecnie stanowi unikatowy zespół przypałacowy z epoki baroku na terenie Polski północno-wschodniej."* Obecnie - jak widać - stanowi co najwyżej powód do wstydu...

*)  Garniec M., Jackiewicz-Garniec M., Pałace i dwory dawnych Prus Wschodnich, Wspólnota Kulturowa Borussia, Olsztyn 1999.

(Za wspólne zwiedzanie dziękuję Beacie, Hance, Kaśce, Oli, Zośce, Zuzi, Miłoszowi, Rafałowi i Konradowi, któremu dziękuję ponadto za podsunięcie lektury.)

4 komentarze:

  1. Podobnie jest u nas, na Górnych Łużycach. Ale trzeba spojrzeć na to tak - były to posiadłości rodowe, wysiedlone po 45, na miejsce administrującego posiadłością rodu nie przybywał inny, mogący kontynuować działalność tego miejsca. Przyszli ludzie po przejściach, bez związku z ziemią i substancją jaką objęli. I działo się, jak się działo. Taki znak czasów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest. A ponadto wydaje mi się, że ten brak utożsamiania się z miejscem jest w jakiś sposób reprodukowany przez kolejne pokolenia. To właściwie dopiero teraz zaczyna się (tzw. zwykłych mieszkańców mam na myśli, a nie specjalistów zajmujących się tematem) odkrywanie, że np. takie Żuławy, czy w ogóle Prusy, to nie była żadna kulturowa pustynia, ani też po prostu jakaś filia Niemiec, tylko region o własnej, odrębnej specyfice.
      Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. Niesamowite klimaty! Świetne zdjęcia, szczególnie pierwsze - otwierające serię

    OdpowiedzUsuń