14.10.2015

Praga cz. 2 - U vystřelenýho oka






Gospoda "U vystřelenýho oka" na praskim Żiżkowie. Znakomita, bezpretensjonalna knajpa z zaskakującym, surrealistycznym wystrojem,  pełnym husyckich odniesień (genialne popielniczki!), potraktowanych jednak bez patosu i niezbyt serio. Chyba jedyne na świecie miejsce, gdzie w menu, a konkretnie w jego polskiej wersji, znajduje się m.in. "huj w occie" (sic!).

Więcej z Pragi - TUTAJ.


4 komentarze:

  1. Jak mówiłem: forpoczta genialnie się wywiązała.
    Fotoforpoczta w occie oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W moich stronach "chuj w occie" to "utopenec". Ja nazywam to czeskim śledziem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czeskim menu jest oczywiście "utopenec" - a właściwie w tym konkretnym przypadku "utonutec" - zaś w dość brawurowej polskiej wersji językowej ta popularna przekąska występuje właśnie jako "huj" (pisownia oryginalna). Co zresztą jest do sprawdzenia pod zamieszczonym w tekście linkiem. Dobrou Chut'! ;-)

      Usuń