17.04.2017

zamELdowani - pierwszy klaps



Zdjęcia powstały podczas pierwszego dnia realizacji projektu #zamELdowani, w którym mam przyjemność uczestniczyć. Przedsięwzięcie obejmuje film dokumentalny, wystawę fotografii oraz blog zameldowani.blogspot.com, na który można zajrzeć, jeśli chciałoby się uzyskać więcej informacji. W każdym razie sprawa dotyczy tożsamości lokalnej, a więc tematu, który często powraca w "tak na oko...": Rzecz o rzeczce, Dziennik nieobecności, Żuławy, Oberland.

W centralnej części słynnego fresku Rafaela Szkoła Ateńska znajdują się postaci Platona i Arystotelesa - gościa od idei, abstrakcji i kolesia od doświadczenia, konkretu - skonfrontowane ze sobą poprzez pozy zastygłe w symbolicznych gestach. Otóż na pierwszym zdjęciu (moim ulubionym w tym zestawie) w niebo palec wbija Kamil Zimnicki - entuzjasta, gość, który zorganizował przedsięwzięcie, a obok nad kamerą pochyla się Grzesiek Styczeń - zawodowiec, człowiek od konkretów. Przychodząca natychmiast w tym miejscu na myśl oczywistość, że tacy z nich mędrcy, jak ze mnie artysta, nie unieważnia symbolicznego wymiaru sceny ilustrującej wewnątrzzespołowe napięcia, które - mam nadzieję - będą do końca siłą napędową projektu.

Na kolejnym zdjęciu Patrycja Gdula, współrealizująca filmową część #zamELdowanych, przypina mikrofon bohaterowi pierwszego nagrania - Tomkowi Gawronowi, recepcjoniście w hotelu "Arbiter", który po osiemnastu latach pracy rozpoczyna właśnie swój ostatni nocny dyżur w hotelowej recepcji.

26.03.2017

Lepno


 Ruiny XIX-wiecznego wiatraka  (tzw. "holendra") oraz pozostałości cmentarza z pomnikiem poświęconym poległym podczas I wojny światowej mieszkańcom Lepna.

Można by dojść spacerem od pochylni Buczyniec, jeśli się np. podróżując Kanałem Elbląskim zatrzyma tam na dłuższy postój (a każdy, kto Kanałem pływał, wie, że często tak się właśnie robi). Tyle, że się na taki spacer nie pójdzie, bo się znikąd nie dowie, że można, że warto, że w ogóle jest po co.
*

19.03.2017

Jarnołtowo


 A, do pałacu? Tak, tak - to tutaj... "Pałac" był niedużym, prostym dworem, z którego ledwo co zostało do dziś, po  zniszczeniach z roku 1945. Zbudowali go w 1770 r. von Hülsenowie, do których od połowy XVIII w. należał majątek Groß Arnsdorf (dzisiejsze Jarnołtowo).

Fajnie byłoby pomyśleć, patrząc na ruiny zabudowań dworskich, że na te same ściany, kiedy jeszcze były w lepszym stanie, mógł patrzeć sławny nauczyciel paniczów von Hülsen... Niestety, nie mógł, bo w momencie powstania dworu, mając lat 45, obejmował właśnie katedrę logiki i metafizyki na uniwersytecie w niedalekim Królewcu.

Immanuel Kant przebywał w majątku w Jarnołtowie w latach 1750-1754, na zaproszenie majora Bernharda Friedricha von Hülsena, którego synów - Christopha Ludwiga, Ernsta Friedricha i Georga Friedricha - nauczał.

*

12.03.2017

Dobrocin


Neorenesansowy pałac w Dobrocinie, wybudowany w latach 40-tych XIX w. Do 1945 r. była to siedziba rodu von Domhardt, potem jakiś czas szkoła rolnicza, a potem pałac został opuszczony. Obecnie własność prywatna. (Leksykon Kultury Warmii i Mazur)
*

05.03.2017

Kwitajny
























Barokowy pałac zbudowany w latach 1728-40 i wieś folwarczna  należąca w przeszłości do Dönhoffów (Moje Mazury / Kwitajny). Ostatnią właścicielką była Marion Gräfin Dönhoff (1909-2002) publicystka, redaktor naczelna i współwydawca tygodnika Die Zeit, działaczka społeczna na rzecz pojednania polsko-niemieckiego.
*