12.08.2019

Upadek Powstania

Słyszałem kiedyś anegdotę o tym, jak to na jednym ze statków manewrujących w gdańskim porcie pomylono nazwę nabrzeża, przy którym ów statek miał zacumować, zastępując w niej "zdobywców" "obrońcami". Zrodziło to zabawne nieporozumienie w radiowej komunikacji z portową administracją, która nie omieszkała wytknąć kapitanowi historycznej ignorancji. Kiedy patrzę dziś na podgolonych chłopaczków świętujących 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego oraz na tych, którzy takie świętowanie biorą za dobrą monetę, to nie mogę się pozbyć wrażenia, że im wszystkim też się chyba mylą "obrońcy" ze "zdobywcami".

Krosno, 1.08.2019, godz. 17:00.

19.07.2019

Re-kreacja historyczna

Jakkolwiek do fenomenu rekonstrukcji historycznej w ogóle mam stosunek ambiwalentny, gdyż uważam, że potencjał edukacyjny tego typu działań często jest - delikatnie mówiąc - przeceniany, to jednak w przypadku Grupy Rekonstrukcyjnej Garnizonu Gdańskiego trudno nie być pod wrażeniem pasji, wiedzy i dbałości o detale.

Fotografowanie rozmaitych inscenizacji samo w sobie może nie jest zbyt zabawne, dlatego lubię traktować podobne okazje jako swoisty poligon surrealizmu.

16.07.2019

Kamień Etzdorfa

Leży na dnie Jaru Szczawiowego, przy dawnym szlaku tzw. "Czarnej Drogi" (nazwy spopularyzowanej na pocz XX w. przez pioniera elbląskiej turystyki Carla Pudora*). Wyryto na nim inskrypcję: Exzellenz von Etzdorf - Generalbevollmächtiger - Cadinen 1898-1930 (Ekscelencja von Etzdorf, Generalny Zarządca Kadyn 1898-1930) na pamiątkę Ruedigera von Etzdorfa (1852-1935).

Ekscelencji od kamienia dotyczy powtarzany w różnych lokalnych mediach przekaz jakoby ów v. Etzdorf zginął w katastrofie lotniczej, która w dodatku wydarzyła się w tej właśnie okolicy (a w wersji najbardziej ekstremalnej, że w ogóle pilotował samolot, który rozbił się w tym właśnie miejscu). Trochę to jak w dowcipie o radiu Erewań: "w zasadzie to prawda, ale nie samochody a rowery i nie rozdają tylko kradną". Otóż nigdzie nie znalazłem informacji (przy wyraźnym zastrzeżeniu, że moja "kwerenda" była jednak bardziej niż powierzchowna) o katastrofie. Tym bardziej wydaje się ona nieprawdopodobna, że pan Ruediger urodził się i zmarł w tej samej miejscowości w Niemczech i nie był już wówczas kadyńskim zarządcą, więc nie miał też powodu do podróży do Prus.

Ale w historii Etzdorfów pojawiają się jednak samoloty. Siostrzenicą Ruedigera była Marga von Etzdorf (1907-1933), utytułowana pilotka, która jako pierwsza kobieta odbyła lot z Niemiec do Japonii. Zmarła tragicznie popełniając samobójstwo. Możliwe, że "lotnicza" legenda zw. z kamieniem jest wynikiem twórczego połączenia tych wątków. Ale może się mylę

Wyprawa piesza Klubu Turystycznego im. C. Pudora w dn. 13 lipca 2019 r. Około dwudziestokilometrowy marsz przez lasy Wysoczyzny Elbląskiej w poszukiwaniu Kamienia Etzdorfa (wcale nie tak łatwo go odnaleźć!) z Krasnego Lasu, przez Ogrodniki, Pagórki do Milejewa. Udział wzięli: Kaśka, Zocha, Hanka, Bartek, Rafał, Sławek, Kamil.

*) Podaję za: D. Barton, Przewodnik krajoznawczy "z myszką" po Wysoczyźnie Elbląskiej, Elbląg 1997.